Autor Wątek: Kawałki Don Leona ;u  (Przeczytany 4863 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline toniek

  • Wiadomości: 181
  • Reputacja: +17/-6
  • Dispel! ;u
  • Gildia: Raion
  • Nick nKDR: Don Leon, Siedem
  • Nick rKDR: Boom
Kawałki Don Leona ;u
« dnia: Luty 12, 2010, 09:11:48 pm »
Po 1000 latach snu pośród mroków niebytu wyłania się pierwszy numer promujący płytę tak hip-hopową, że aż z chodnika. Oczywiście płyta nawiązuje do korzeni, dlatego może zawierać śladowe ilości orzechów oraz innych przypadkowo wziętych słów ze słownika języka bynajmniej nie obcego (no bo to mój słownik).
Przemyślenia na temat życia, śmierci, sesji, globalnego ocieplenia na jednym z księżyców Jowisza oraz twórczości innych artystów powiązanych z KDR'owską bohemą zaowocowały takim oto bananem - zrywać póki jeszcze gorący!

>> szubienica <<

Chcę poczuć wasz spam ;u

Offline Therm

  • Wiadomości: 231
  • Reputacja: +3/-13
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nick Dark KDR: Jakol
  • Nick nKDR: Gani
Odp: Kawałki Don Leona ;u
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 12, 2010, 09:19:41 pm »
bardzo fajne i ładne... ale serio :D podoba mi się, ambitny tekst :p i ładny głos ;D

Offline Tewam

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 217
  • Reputacja: +233/-66
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pisarzyna =]
    • http://www.johncrazy.webpark.pl
  • GaduGadu: 1710502
  • Gildia: Smile Corp
  • Nick nKDR: Tewam, Lune
  • Nick rKDR: Zandu
To jest tylko jeden kawałek
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 13, 2010, 12:33:11 am »
Widzę, że wreszcie doczekałem się kolejnych utworów słynnego (tu i ówdzie) Don Leona. Nie jest tak źle...
Lecz mimo wszystko stwierdzam, że utwór był nieco zbyt mało dziwny. Oczekiwałem poważnego uszkodzenia narządu myślącego, ale niestety nie można mieć wszystkiego. Pozostaje jedynie wdziać czarną neonazistowską koszulę i wraz z żyletką zagrać w warcaby. Czy coś w ten deseń.

Offline toniek

  • Wiadomości: 181
  • Reputacja: +17/-6
  • Dispel! ;u
  • Gildia: Raion
  • Nick nKDR: Don Leon, Siedem
  • Nick rKDR: Boom
Odp: Kawałki Don Leona ;u
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 13, 2010, 02:50:05 am »
Czuję się taki wyjątkowy, taki niezrozumiały, wyjątkowo niezrozumiały i niezrozumiale wyjątkowy - już tłumaczę Tewamie.
Sztuka przez duże "szt." wymaga poświęceń, poświęcenie wymaga ofiary (kto chodził na religię ten wie), ofiara, ofia.... generalnie wszystko sprowadza się do żyletki (kto miał technikę ten wie o czym mówię), a od żyletek już nie daleko do kawałków (właściwie jak stąd do "Ała! Dlaczego czynisz mi krzywdę psycholu?!"). Tym oto, mało zaskakującym ciągiem dosyć logicznych powiązań, dochodzimy do rozwiązania. "Kawałki Don Leona ;u" to nie żaden tam slang, który mógłby wskazywać na nagrania muzyczne, a prawdziwe "kawałki" w całej swej naturalistycznej okazałości, skąpane krwią (i tłuszczem po niedawnym czwartku) żywe części mojej przesiąkniętej mrokiem duszy, wijące się w konwulsjach krzyczące: "zabij mnie lub pograj w warcaby!". Tu należałoby wtrącić, że  neo, morfeo, czy też trinity nazistowscy, grają wyłącznie w szachy i to białymi figurami - krzyczą coś, że białe zawsze wygrywają czy coś w stylu "white powder!".
Zagadką pozostaje jedynie ";u". Amerykańscy naukowcy zabili ponad 19 tysięcy małych rosyjskich dzieci i stwierdzili, że taką buźkę ma śmierć, gdy ktoś umiera nad ranem zimą. Wyobraźcie sobie...

Jest syberyjska zima. Niby nic strasznego, bo ludzie tajgi bez ubrania się na choinkę (odpowiednik polskiego ubioru na "cebulkę" tyle, że Ci, przeorani przez surowy klimat ludzie, nie wiedzą czym jej cebula (dlatego mężczyźni z tych rejonów myślą, że są twardzi, bo nie płaczą)) nie wychodzą z dużej górki śniegu, pod którą być może znajduje się jakaś chatka. Niestety akcja naszego wczuwania się, rozgrywa się w Ameryce Północnej, a dokładnie w jej Stanach Zjednoczonych. Śmierć właśnie dostał SMSem powiadomienie, że amerykańscy naukowcy zabili kolejne małe dziecko.
- ... - pomyślał całkiem trzeźwo jak na tak wczesną porę, a trzeba wiedzieć, że była to godzina, w której to ludzie nawet nie myślą o umieraniu.
Całą noc nie mógł ułożyć się do głębokiego snu, a na dodatek czarne, płócienne nakrycie nie chroniło przed zimnem dostatecznie dobrze - słowem - przemarzł na kość (tak to był żart słowny). Z komórki wydobywa się kakofonia uderzeń młotkiem w mózg, prawdopodobnie pop lub jakiś inny hip-hop - Izabela ustawiła mu ten przydługi dzwonek, po ich ostatniej "poważnej rozmowie", ale nie o tym teraz myślał Śmierć. Wstał z łóżka z własną pościelą obwiniętą wokoło szkieletu i jeżeli ktoś smażył na patelni niepokrytej teflonem, to chyba rozumie w pełni wierność, jaką obdarowało nakrycie Śmierć. Chwile tańczył z nią, a w tle przygrywało powiadomienie SMS.
- Taniec śmierci - uśmiechnął się w grymasie do siebie i poddał się. - No nic, dziś do pracy pójdę w prześcieradle...
Właściwie wyszło lepiej niż myślał. Z jednego rogu udało mu się uformować kaptur, w którego ciemnościach skrywał wory pod oczodołami, z dwóch pozostałych powstały całkiem gustowne gotyckie (no co, szpiczaste ;u) rękawy, a czwarty róg śmiał się z ukrycia na całą tą arlekinadę. Popatrzył na Izabel. Bezładne sieci złocistych włosów skrywały jej twarz, usta rozchylały się leciutko, to na wdech, to na wydech, unosząc pierś. Bezwładna, delikatna rączka, na palcu, której znajdował się pierścień-czaszka, leżała na łonie.
- Pojebani naukowcy i ich pojebane eksperymenty... w ragnaroka by pograli czy coś - mruknął.
Wziął łyk zwietrzałej whiskey i splunął.
- Zwietrzała whiskey!
- Mmm - Izabel przebudziła się - Kochanie wracaj do... Co robisz z naszą pościelą?
- Porozmawiamy o tym jak wrócę - dźwięk z komórki właśnie się wyłączył.
- Ale mi zimno... chodź tu do mnie - uśmiechnęła się zalotnie i władczo!
- Wiesz, że nie mogę... widziałaś gdzieś moją kosę? Ty ostatnio robiłaś porządki, a wiesz, że po nich nie mogę znaleźć nawet własnych myśli...
- " " - zmrużyła lekko oczy, zacisnęła wargi i wstała zakładając czarne kapcie.
- No co?!
- Nic - wygadała się oskarżycielsko - kosa była za lodówką, gdzie SAM powiedziałeś, że tam jest jej miejsce.
Izabel przekazała mu kosę pilnując by ich dłonie nie spotkały się. Wzdychnął ciężko i wyszedł na zewnątrz. Drzwi zamknął wiatr w komitywie ze śniegiem - meteorolog powiedziałby, że to była zamieć, ale Śmierć nie lubił magów tej szkoły. Brodząc w zaspach sięgających do biodra, w końcu doszedł na odległość pozwalającą mu widzieć jego wierzchowca. Koń był skuty lodem. Śmierć wyjął notesik i nabazgrał: "Stjni". Być może chodziło o stajnie, ale było za zimno, żeby pomyśleć cały wyraz, a co dopiero napisać go! Wrócił do domu zrezygnowany - będzie musiał iść o własnych kościach. Założył rękawiczki, skarpety lub buty (ciężko powiedzieć, jest 2:30 czasu narratora i przestrzeń właśnie wychodzi na imprezę, na którą czas, jak zwykle nie został zaproszony...), dopił resztki znienawidzonego przez siebie alkoholu. Ostatni raz popatrzył na Izabel, która cały czas go obserwuje, ale stara się stwarzać wrażenie braku zainteresowania. Podszedł do drzwi i miał zamiar wychodzić, gdy poczuł coś ciepłego na plecach. Izabel rzuciła mu się na plecy i właśnie pocałowała go w kość policzkową.
- Pa kochanie - uśmiechnęła się.
- Ludzie o tej porze nie myślą o umieraniu, ale Ty miałaś czas by pomalować się - powiedział flegmatycznie ścierając szminkę z czaszki.
- Też Ciebie kocham.
(...)
5 godzin później.
Śmierć trafił do jakieś dziwnej dzielnicy. Było tu już całkiem miło, bo w tych slumsach nawet śnieg nie chciał padać. Nagle usłyszał "dźwięk" ( fala falą, ale to na prawdę ma mało wspólnego z dźwiękiem...) komórki. SMS:
"Godz. tak późna, że ludzie nie myślą o śmierci
John Kowalsky send:
Cze Smerc! Z ta smiercia to nie porozumienie, nasi chlopcy zle odczytali wyniki. Okazalo sie, ze to kukurydza urosla o 2cm, a dziecko jeszcze zyje - wpadnij wieczorem. Nara ;*"
Śmierć upuścił kosę na ziemię. Zabrzęczała doniośle w tej śpiącej dzielnicy. Śmierć wtedy pierwszy raz pomyślał o sobie (o śmierci, przez małe "ś"). Uniósł głowę ku niebu i krzyknął "nie" (z dużą ilością ostatniego znaku, ale mam na klawiaturze tylko jedno "e", więc wybaczcie tą niedogodność techniczną) i zrobił taką minę ";u".
Murzyn podbiegł i korzystając z epickiej sceny ukradł kosę.
Wybiega poza kadr i słychać strzał.

Koniec.

Tewam, teraz wszystko jasne ;u? Za błędy w piśmie przepraszam z dołu, z góry i jak tylko jeszcze inaczej pozwala na to nasze uniwersum.
« Ostatnia zmiana: Luty 13, 2010, 03:11:58 am wysłana przez toniek »

Offline Olcia

  • Wiadomości: 73
  • Reputacja: +0/-2
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lubię Metal o.O
  • Nick Dark KDR: Yurichimaru
  • Nick nKDR: Yurichimaru-/Suchi
Odp: Kawałki Don Leona ;u
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 13, 2010, 01:34:17 pm »
Hehe nieźle. Ta składanka bardziej mi się podoba niż mega twórczość Szynq'a pt "Pieprzę cię";D

Offline toniek

  • Wiadomości: 181
  • Reputacja: +17/-6
  • Dispel! ;u
  • Gildia: Raion
  • Nick nKDR: Don Leon, Siedem
  • Nick rKDR: Boom
Odp: Kawałki Don Leona ;u
« Odpowiedź #5 dnia: Luty 14, 2010, 03:29:05 pm »
Nikt nie skomentował mojego mini opowiadania ;/
Za karę wrzucam kolejną piosenkę:
>>szubienica<<
Podobno opowiada o bezpieczeństwie na drodze, ale jako autor nie do końca chcę w to wierzyć ;u Trzeba przebrnąć przez 30+ sekundowy prolog ;/

Offline toniek

  • Wiadomości: 181
  • Reputacja: +17/-6
  • Dispel! ;u
  • Gildia: Raion
  • Nick nKDR: Don Leon, Siedem
  • Nick rKDR: Boom
Odp: Kawałki Don Leona ;u
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 28, 2010, 05:25:06 pm »
Nie gram w ro, bo robię barda w RL.
Możecie spodziewać się tego co zwykle, czyli wszystkiego.
>>szubienica<<

Offline toniek

  • Wiadomości: 181
  • Reputacja: +17/-6
  • Dispel! ;u
  • Gildia: Raion
  • Nick nKDR: Don Leon, Siedem
  • Nick rKDR: Boom
Odp: Kawałki Don Leona ;u
« Odpowiedź #7 dnia: Czerwiec 03, 2010, 11:06:22 pm »
Cytat: Forum KDR'u podczas pisania post'u
Uwaga: W tym wątku nie pisano od 60 dni.
Jeżeli nie masz pewności, że chcesz tu odpowiedzieć, rozważ rozpoczęcie nowego wątku.
Jestem odważny, więc piszę w tym temacie.
Już nie mam znajomych przez takie piosenki, więc samo przez się, że wrzucę coś kiedyś.
http://toniekw.wrzuta.pl/audio/2DTwIL107QR/ttw_-_rapowany_raperski_rap

Offline Tomek Thay

  • I heard U liek Mudkipz...?
  • Wiadomości: 442
  • Reputacja: +4/-22
  • Płeć: Mężczyzna
  • Less girls more dps!
  • Gildia: SoR
  • Nick nKDR: Cheezburger
Odp: Kawałki Don Leona ;u
« Odpowiedź #8 dnia: Czerwiec 03, 2010, 11:38:37 pm »
Dobry tekst: "I nie rozumiem, że nieleczony ząb po prostu boli!" W pyte raperski rap, jestem na tak~
@Edit Ten tekst z kiełbaskami i ławką też dobry.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 03, 2010, 11:45:24 pm wysłana przez Tomek Thay »

Offline Light

  • Wiadomości: 137
  • Reputacja: +1/-10
  • Płeć: Mężczyzna
  • gnuj
  • GaduGadu: 2499097
  • Nick Dark KDR: Troo, Virez,Daiwa( do czasu aż sam sobie naexpie) : <
Odp: Kawałki Don Leona ;u
« Odpowiedź #9 dnia: Czerwiec 03, 2010, 11:54:23 pm »
Nikt nie skomentował mojego mini opowiadania ;/
Za karę wrzucam kolejną piosenkę:
>>szubienica<<
Podobno opowiada o bezpieczeństwie na drodze, ale jako autor nie do końca chcę w to wierzyć ;u Trzeba przebrnąć przez 30+ sekundowy prolog ;/

Nie moge kobieta negocjowalnego afektu :DD

Offline tajwan

  • Wiadomości: 133
  • Reputacja: +7/-53
  • Płeć: Mężczyzna
  • Gildia: BTW
  • Nick Dark KDR: Sharras
  • Nick nKDR: Sharas'
Odp: Kawałki Don Leona ;u
« Odpowiedź #10 dnia: Czerwiec 03, 2010, 11:56:10 pm »
Czarne miasto jest lepsze xD

Offline Tewam

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 217
  • Reputacja: +233/-66
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pisarzyna =]
    • http://www.johncrazy.webpark.pl
  • GaduGadu: 1710502
  • Gildia: Smile Corp
  • Nick nKDR: Tewam, Lune
  • Nick rKDR: Zandu
Odp: Kawałki Don Leona ;u
« Odpowiedź #11 dnia: Czerwiec 04, 2010, 07:21:00 am »
Hm... Memento mori. I tyle ode mnie - twórz dalej.

Offline toniek

  • Wiadomości: 181
  • Reputacja: +17/-6
  • Dispel! ;u
  • Gildia: Raion
  • Nick nKDR: Don Leon, Siedem
  • Nick rKDR: Boom
Odp: Kawałki Don Leona ;u
« Odpowiedź #12 dnia: Czerwiec 04, 2010, 08:28:41 am »
Czarne miasto jest lepsze xD
Być porównanym do największych, znaczy, że mieszczę się na skali - to już coś! :D
Hm... Memento mori. I tyle ode mnie - twórz dalej.
Podstawą rapu jest perfekcyjne opanowanie sentencji łacinistycznych i wiedza kiedy je stosować. Więc nie bądź taki post scriptum, bo jak mówią kapłani: "ubi lex ibi pneuma".
Uno memento mori four Ewa.

Offline lososthefish

  • Wiadomości: 1926
  • Reputacja: +220/-101
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Kawałki Don Leona ;u
« Odpowiedź #13 dnia: Czerwiec 04, 2010, 10:06:26 am »
Czarne miasto jest zabawne jak kononowicz a piosenki Don Leona są po prostu zabawne. Osobiście pierwsza kategoria żartów jest dla mnie bardziej smutna niż śmieszna. Mi najbardziej podobał się tekst szatana - "Zwolnij szkoda cielesności", a skoro lubisz bycie porównywanym do wielkich to mam wrażenie, że Halama był dla Ciebie inspiracją. Zwłaszcza  jego wcześniejsze piosenki, jak "no, co ty robisz".

Offline Tomek Thay

  • I heard U liek Mudkipz...?
  • Wiadomości: 442
  • Reputacja: +4/-22
  • Płeć: Mężczyzna
  • Less girls more dps!
  • Gildia: SoR
  • Nick nKDR: Cheezburger
Odp: Kawałki Don Leona ;u
« Odpowiedź #14 dnia: Czerwiec 04, 2010, 11:55:55 am »
Czarne miasto jest lepsze xD
Wiadomo, byliśmy i jesteśmy najlepsi. I nie jesteśmy zabawni jak Kononowicz, raczej jak Palikot =\

Offline lososthefish

  • Wiadomości: 1926
  • Reputacja: +220/-101
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Kawałki Don Leona ;u
« Odpowiedź #15 dnia: Czerwiec 04, 2010, 09:16:25 pm »
Kononowicz też nie wiedział jaki jest zabawny.



« Ostatnia zmiana: Czerwiec 29, 2010, 03:36:43 pm wysłana przez My way »