Autor Wątek: Taki sobie wiersz  (Przeczytany 1481 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Bukorl

  • Wiadomości: 75
  • Reputacja: +7/-5
  • Płeć: Mężczyzna
  • GaduGadu: 1132495
  • Gildia: Omega
  • Nick Dark KDR: Bukorl
  • Nick nKDR: Bukorl
Taki sobie wiersz
« dnia: Czerwiec 16, 2011, 02:51:04 pm »
Jak zobaczyłem, że ludzie zamieszczają tutaj swoje wiersze, to się trochę zdziwiłem, tym bardziej, że nie mają nic wspólnego z RO ani nawet fantastyką, ale OK... Zauważyłem, że nie dostali żadnych ostów z tego powodu i nikt ich nie zganił za to, to sobie pomyślałem, że też swój wiersz (jeden tylko spośród ok. 30) walnę. A co mi tam xDDD.

Mizerykordia

Mizerykordia smutku potępienia.
Tak dużo bólu znikomego cierpienia.
Serce przebite, a pycha się sączy.
Co ręka ludzka naruszy, to tęskni żałośnie.

Mizerykordia rozczarowań – jak promień mroku.
Nie zechce jej człowiek cnotliwy. Rany kłute, krwawiące.
Nadzieja pogrzebana w przeszłości gruzach.
Nie zdołamy jej odkopać, a wszędzie kałuże.

Mizerykordia jak piorun z nieba, choć wewnątrz.
Zadławić bym się wolał, niż zginąć śmiercią haniebną.
Co przyjdzie narodom z niewypowiedzianej wojny?
Przykre są jednakże oblicza, a człowiek chce być wolny.

Mizerykordia, co serce przebija,
choć nie na wylot.
Mała, zgrabna, niczyja,
a kwiaty więdną.
Krwawi jadem szyja,
a lica wszystkim bledną.

Mizerykordia tyle nieszczęść, jak burza, przynosi.
Ostra jak sceptyków słowa bogate żniwa kosi.
Patriotyzm i wiara, że jej ostrze zardzewieje.
Mizerykordia się przecie kiedyś złamie i zniszczeje.